Czy warto wiązać się umową na rok?

Cześć sportowi krejzole!

Słuchajcie, zastanawiam się czy opłaca się w ogóle podpisywać te umowy na rok w klubach fintess? Moim zdaniem to lekka przesada, skąd mam wiedzieć czy za pare miesięcy będzie mi się jeszcze chciało ćwiczyć? Albo czy będę w ogóle mogła, bo może złapię jakąś kontuzję, albo będę musiała wyjechać z miasta i co wtedy? Dalej mam płacić za coś z czego nie korzystam? Już nie wspomnę o tym, że jestem raczej niedzielną ćwiczącą to w sumie nawet mi się nie kalkuluje taka umowa. Z kolei może taka umowa by mnie zmotywowała do ćwiczeń? Co sądzicie? 

Dodaj komentarz
5 Odpowiedź(i)

skoro ci się nie podobają umowy to ćwicz samodzielnie, bo takie sa realia, ciężko o klub bez umowy

Odpowiedział w Styczeń 4, 2017.
Dodaj komentarz

Niestety bardzo często siłownie, szczególnie te sieciowe, po prostu próbują oskubać klienta, bo liczą na to, że on i tak nie będzie ćwiczyć, albo im to dynda a pieniążki będą się same wpłacały na konto. W końcu tyle sprzedają tych umów, a jakoś siłownie nie są zapchane ludzmi

Odpowiedział w Styczeń 4, 2017.
Dodaj komentarz

zacząłem ćwiczyć dopiero po podjęciu umowy na rok, bo szkoda mi było kabzy, a teraz przynajmniej jestem zadowolony z efektów 😉

Odpowiedział w Styczeń 4, 2017.
Dodaj komentarz

Jeśli masz chodzić raz w tygodniu to rzeczywiście ci się nie kalkuluje. Lepiej sobie zakup karnet, nie rozpruje on całkowicie twojego portfela.

Odpowiedział w Styczeń 4, 2017.
Dodaj komentarz

niewielkie siłownie, takie osiedlowe albo jakieś pojedyncze punkty mają też na pewno opcje wykupu krótszych umów, warto się rozejrzeć, nikt nie powiedział że w ogromnym klubie musi się świetnie ćwiczyć. 

Odpowiedział w Styczeń 4, 2017.
Dodaj komentarz

Twoja odpowiedź

Zamieszczając odpowiedź zgadzasz się z polityką prywatności i warunkami użytkowania.