Jak nie zniechęcić się do ćwiczeń?

Hej wszystkim świątecznym obżartuchom! Słuchajcie, jak to zrobić żeby nie zniechęcić się do ćwiczeń? Ja tak po prostu nie umiem. Jedząc kolejne dania w trakcie wigilii marzyłam o tym żeby wyjść pobiegać, pójść na basen, zjeść coś mega zdrowego. I myślałam, że właśnie tak chcę żyć i po świętach się biorę za siebie. Ale tak szczerze? Te chęci minęły mi do kolejnego obiadu w pierwszy dzień świąt. Mmmm jakie pyszne i wspaniałe, zjem jeszcze trochę…. o matko umieram z przejedzenia! Znowu obietnice, aż do podania deseru….Odpuściłam sobie aż po nowego roku. Postanowiłam, że w poniedziałek idę do pracy na piechotę i że będę wracać i iść do pracy z buta. No i co? Wczoraj z pracy już wróciłam autobusem, bo padało. Nie mam jakiejś nadwagi, ale przydałoby mi się zrzucić parę kilogramów. Okazało się, że kozaki kupione sezon temu nie dopinają mi się w łydce ;/ przecież tak być nie może! To chodzi też o zdrowie, a ja nie potrafię porzucić wygodnego trybu życia. Macie jakieś pomysły jak się z tego wygrzebać i zacząć robić co należy?

Dodaj komentarz
12 Odpowiedź(i)

na co dzień też tyle jesz ile w święta?

Odpowiedział w Styczeń 4, 2017.
Dodaj komentarz

Nie! W zasadzie na co dzień trzymam się nawet nieźle. Bardzo pilnuję się w pracy, jem co 3 godziny normalne posiłki, takie żeby nie były zbyt kaloryczne, ale też się nie głodzę. Jednak obiad jem dopiero wpół do 6 i później jeszcze jem zazwyczaj obfitą kolację, a czasami na wieczór wpadnie jeszcze jakaś paczka chipsów albo alkohol. Wiem że nie powinnam jeść tak dużo na noc, jednak kiedy mam jeść coś dla przyjemności, gdy cały dzień jestem w pracy?

Odpowiedział w Styczeń 4, 2017.
Dodaj komentarz

to pewnie przez te chipsy się kozaki nie dopinają ;p może nie jesteś typem sportowca, ale jedzenie wieczorami powinnaś sobie serio odpuścić, chiosów to w ogóle nikt nie powinien jeść. jeśli chcesz jedz dla przyjemności to machnij sobie jakiś kolorowy, lekki i smaczny posiłek wieczorem, w sumie tyle chyba możesz dla siebie zrobic?

Odpowiedział w Styczeń 4, 2017.
Dodaj komentarz

Takie gadanie -.- raz sobie zrobię taką kolację i następnego dnia łatwiej i szybciej będzie jednak otworzyć paczkę chipsów czy krakersów niż znowu coś robić. Przecież prosiłam o rady odnośnie motywacji a nie o rady jak sie pozbyć wagi pfffff

Odpowiedział w Styczeń 4, 2017.
Dodaj komentarz

Żeby coś osiągnąć nie wystarczy jedynie sobie COŚ postanowic. Z takimi ogólnikami jak „będę chodzić częściej pieszo do pracy” czy „będę biegać” to nic nie osiągniesz. Musisz sie zastanowić po co w ogóle chcesz coś robić, co chcesz tym osiągnąć, a później jak chcesz to osiągnąć. Chociażby jeśli chcesz chodzić częściej do pracy pieszo, to jak często? Codziennie czy dwa razy w tygodniu? Też trzeba się zastanowic czy nasze cele są w ogóle możliwe do realizacji, bo może twoja praca jest godzinę drogi pieszo od domu i nie będziesz w stanie wstawać godzinę wcześniej przed pracą. 

Odpowiedział w Styczeń 4, 2017.
Dodaj komentarz

Hmpfff nigdy nie myślałam nad tym pod taki względem…. nie zmienia to jednak tego, że nawet z kolejno postawionych kroków łatwo jest rezygnować bo zawsze coś będzie przeszkadzać – zaspałam, jestem zmęczona, pada, nie chce mi się, mam okres itd itp. 

Odpowiedział w Styczeń 4, 2017.
Dodaj komentarz

A to tylko z ćwiczeniami masz taki problem czy z innymi sprawami również?

Odpowiedział w Styczeń 4, 2017.
Dodaj komentarz

Bo ja wiem…… chyba przy wielu sprawach mi się to zdarza. Może to prostu jestem nieuleczalnie leniwa? 

Odpowiedział w Styczeń 4, 2017.
Dodaj komentarz

Jak dla mnie to nie chodzi o to, ze jesteś leniwa, a o to że masz złą motywacją. No bo dla kogo się odchudzasz, dla siebie ? Szczerze w to wątpię. A jeśli odchidzisz się po to żeby usłyszeć pochwałę to usłyszysz ją raz i tyle będzie z twoich miesiący wyrzeczeń i ćwiczeń. Dopóki nie znajdziesz w sobie innej motywacji jak chociażby, że chcesz zdrowiej żyć, lepiej czuć się ze swoim ciałem, że chcesz ćwiczyć po prostu żeby być zdrową , to nie uda ci się nigdy wytrzymać w tych postanowieniach. Bo tak naprawdę to wcale ich nie chcesz ;o

Odpowiedział w Styczeń 4, 2017.
Dodaj komentarz

o matko, przestań się w końcu mazgaić!

żeby do czegoś dojść to trzeba zacisnąć zęby i trzymać się planu, po prostu trzeba wziąć się w garść a nie szukać wymówek

Odpowiedział w Styczeń 4, 2017.
Dodaj komentarz

Twoja odpowiedź

Zamieszczając odpowiedź zgadzasz się z polityką prywatności i warunkami użytkowania.